Witam odwiedzających mojego bloga.

Świat się zmienia, a pewne rzeczy pozostają niezmienne....



niedziela, 24 lutego 2013

Spieszę naśladować...

Spieszę naśladować blogowe koleżanki. Transfer druku z papieru na tkaninę to świetna zabawa.
 Potem pomysł jak to wykorzystać, maszyna do szycia i gotowe.







                             Krzesło poddane próbie transferu :




Balbina musi  być !


  Drożdżówki-  mój osobisty (udany)  wypiek  hi.


                            "Łapki do chwytania gorącej blachy z drożdżówkami"



                                                Pachną i rosną w cieple. Pycha.

                           

 Pozdrawiam i do zobaczenia.

14 komentarzy:

  1. Oj takie krzesło tobym chciała:)))drożdżówki wyglądają pysznie:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie wypróbowałam .Twoje efekty działań super!!!Pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  3. witaj, transfery idealne, bardzo wyraźne, jak zrobione -jak nitro to jakiej firmy, bardzo dziekuję za odpowiedź
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj, podziwiam transfery i gratuluję wykonania, a drożdżówkom trudno się oprzeć,mniam. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyszedł Ci ten transfer. też uwielbiam te eksperymenty, ale czekam na ciepełko, żeby wyjść z tym na zewnątrz, bo zapach dość długo błądzi po domu. Myślę, że teraz częściej Cię usłyszymy, bo fajne rzeczy robisz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję, że szybciutko wrócisz, bo szalenie podoba mi się u Ciebie. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ja ciągle namawiam na powrót. Tyle u Ciebie inspiracji i dobrego klimatu. Pozdrwaiam.

      Usuń
  6. Transfery super ale bułeczki to dopiero wygladają!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Drożdżówki wyglądają obłędnie:)))) aż czuję u siebie zapach.W transfer jeszcze się nie bawiłam a bardzo bym chciała.Twoje są bardzo wyraźne..jak do tego się zabrac? Będę bardzo wdzięczna za każdą wskazówkę.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na "starocie"

    OdpowiedzUsuń
  8. Transfery świetnie wyszły, u mnie jednak gorzej z maszyną dlatego zazdroszczę osobom, które potrafią szyć:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również wchłaniam zapach drożdżowego ciasta. Transfery wyszły ci wspaniale, ciągle się do tego przymierzam, ale chyba to nie ten moment:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja się ciągle nie mogę zabrać za transfery ;/
    no i smaka narobiłaś drożdżówkami i jutro zrobię :)
    ściskam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Super...Zapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. wychodzi Ci to konkretnie :) sama mam kilka pomysłów ale z czasem ostatnio u mnie kiepsko
    zapraszam do siebie


    pozdrawiam Cię serdecznie
    Aga z otwartaszuflada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń